Krótka lekcja patriotyzmu dla PiS-u i jego wyborców, czyli prolog do wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło

"Biało-czerwona drużyna, prawdziwi Polacy i patrioci" tak lubią mówić o sobie rząd PiS-u i jego zwolennicy. Często towarzyszy temu niestety odbieranie prawa do poczucia wspólnoty i przynależności do narodu polskiego obywatelom, którzy inaczej rozumieją patriotyzm i miłość do ojczyzny.

A jak to właściwie jest z tym patriotyzmem? Słownik języka polskiego podaje taką definicję: "patriotyzm to silne przywiązanie, miłość, najczęściej do ojczyzny, poczucie więzi społecznej oraz chęć, gotowość poświęcenia się dla własnego narodu, przy jednoczesnym poszanowaniu innych narodów i ich praw, kultur".


Zróbmy szybką analizę tej definicji. Silne przywiązanie i miłość każdy z nas okazuje inaczej, jedni są wylewni i ostentacyjnie manifestują uczucia, nie tylko do swoich bliskich, ale także do Polski, inni są raczej oszczędni w słowach i gestach, wolą czyny. I nie muszą to być czyny heroiczne, pięknie o tym mówił kardynał Stefan Wyszyński: "Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej."

No właśnie, co to znaczy dobrze żyć dla ojczyzny? Czy lepiej robi to kibol niszczący stadiony i manifestujący każdego 11 listopada swój patriotyzm, czy ten, kto nigdy nie był na marszu z okazji Święta Niepodległości, ale nigdy też nie zniszczył mienia publicznego, czyli naszego, wspólnego?

Czy lepiej służy ojczyźnie szeregowy urzędnik, pracownik fizyczny, nauczyciel jeżdżący na urlop za zarobione pieniądze, od których odprowadzony został podatek, czy Prezydent, który za pieniądze podatnika 7 razy w sezonie jeździ na narty, nie wykonując przy tym podstawowych obowiązków zwierzchnika sił zbrojnych i strażnika konstytucji? Czy zatem Prezydent Andrzej Duda jest patriotą?

A co z poczuciem więzi społecznej? Czy ona dotyczy wszystkich członków narodu, czy można ich podzielić na gorszy i lepszy sort? Z jednymi czuć wspólnotę, a innych odsądzić od czci i wiary, nazwać zdrajcami, komunistami i złodziejami? Tak da się zbudować jakąś więź? I nie chodzi o to, że różniąc się poglądami i sympatiami politycznymi, mamy prawo być w sporze, bo to naturalne w demokracji. Co więcej, możemy nazwać zwolenników jednej partii "moherową koalicją", a zwolenników innej - "lemingami". Oba określenia są złośliwe i nabrały pejoratywnego znaczenia, ale nie wykluczają przecież nikogo ze wspólnoty, jaką jest naród. Ale powiedzieć, że partia polityczna, jej członkowie, mają krew na rękach, wyklucza jakiekolwiek porozumienie, bo kto chce rozmawiać z mordercami? Czy tak głęboko wykopany rów da się zakopać? Czy tak postępują patrioci? Przecież mają budować więź społeczną!

Jest jeszcze poświęcenie dla własnego narodu i ojczyzny. Jakiego poświęcenia wymaga od nas dzisiaj Polska? Na szczęście nie ofiary z życia, tylko codziennego trudu jej budowania, żeby była coraz silniejsza, mądrzejsza, sprawiedliwsza i piękniejsza.

Poświęceniem dla Ojczyzny jest dzisiaj rezygnacja z indywidualnych korzyści na rzecz interesu państwa. Czasem wystarczy schowanie do kieszeni własnych ambicji, uprzedzeń czy kompleksów. Czy sprzeciw wobec wyboru Donalda Tuska na Przewodniczącego Rady Europejskiej był przejawem patriotyzmu? Czy odmawianie Tuskowi prawa do biało-czerwonych barw to budowanie wspólnoty? Czy zatem Jarosław Kaczyński, Beata Szydło, Witold Waszczykowski to patrioci?

Tworzyć silny kraj we współczesnym świecie to być przewidywalnym i odpowiedzialnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Czy czystka w armii osłabia zdolności obronne Polski? Czy podważa naszą pozycję w NATO fakt, że Macierewicz wyrzucił (lub spowodował odejście) kilkudziesięciu generałów i kilkuset oficerów, w sumie więcej niż Erdogan usunął z armii tureckiej? Czy Antoni Macierewicz jest patriotą?

Dzisiaj równie ważne, jak bezpieczeństwo militarne, jest bezpieczeństwo ekonomiczne. Silny kraj to państwo ze stabilnymi finansami publicznymi, bo tylko wtedy jesteśmy naprawdę suwerenni i nikt nie może powiedzieć rządowi: "musicie obniżyć emerytury", tak jak powiedziano Grecji! Czy w czasie dobrej światowej koniunktury gospodarczej, gdy 25 państw Unii Europejskiej zmniejsza swój deficyt, można go zwiększać tylko po to, by zrealizować populistyczne obietnice? Czy w niezłym dla gospodarki czasie wolno zadłużać się tak, jakby był kryzys, płacąc w dodatku najwyższą cenę za swój dług w całej UE? (tylko Rumunia płaci jeszcze więcej) Czy w czasie, gdy cały świat wydłuża aktywność zawodową, bo żyjemy dłużej i rodzi się mniej dzieci (i nie zmieni tego żaden program) rząd ma prawo obniżyć wiek emerytalny, skazując emerytów na głodowe świadczenia, a ich dzieci na wysokie podatki? Ojczyzna sprawiedliwa nie polega na rozdaniu pieniędzy, których się nie ma, raczej na stwarzaniu wszystkim obywatelom szans na lepsze życie, bo nierówności nie da się trwale zlikwidować dzięki pomocy społecznej. To populistyczne kłamstwo, za które zapłacą kolejne pokolenia Polaków. Gdzie jest głos ministra finansów? Czy Mateusz Morawiecki jest patriotą?

Patrioci chcą mądrej ojczyzny, ale państwo jest mądre mądrością swoich obywateli, a jego przyszłość zależy od ich edukacji. Czy w takim razie można zniszczyć szkołę, która spowodowała, że cały świat zazdrości nam wyników polskich piętnastolatków? Środowiska naukowe mówią, że nowe podstawy programowe są fatalne, a minister edukacji lekceważy ten głos i skazuje polskie dzieci na złą edukację. Czy Anna Zalewska jest patriotką?

Nie wymyśliliśmy lepszego ustroju niż demokracja, więc ojczyzna mądra i sprawiedliwa to państwo demokratyczne z niezależnymi sądami, profesjonalną służbą cywilną, autonomią samorządów i wolnymi mediami. Czy Zbigniew Ziobro, Mariusz Błaszczak, Piotr Gliński to patrioci?

Patriotyzm to miłość do własnej ojczyzny, ale też szacunek dla innych narodów i kultur. Czy obrażanie Niemców, Francuzów, Amerykanów jest przejawem patriotyzmu?
Jeśli rząd PiS-u robi to wszystko z miłości do ojczyzny, to mamy do czynienia z miłością toksyczną i bardzo groźną. Właśnie taką miłość zafundowała Polsce "biało-czerwona drużyna, prawdziwi Polacy i patrioci".
Trwa ładowanie komentarzy...