O autorze
Poseł na Sejm RP VI, VII i VIII kadencji. W latach 2013-2015 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów i Pełnomocnik Rządu do spraw Informacji i Edukacji Finansowej w zakresie Budżetu, Finansów Publicznych i Instytucji Finansowych oraz Ochrony Finansów Publicznych.

Do jej obowiązków należała, między innymi, identyfikacja ryzyk występujących w systemie finansów publicznych, promowanie problematyki dotyczącej ochrony finansów publicznych czy zagadnień ekonomiczno-społecznych w zakresie objętym działaniami administracji rządowej. Nadzorowała m.in. Departament Rozwoju Rynku Finansowego i Departament Prawny, w tym przygotowanie ustaw regulujących sektor bankowy, kapitałowy i ubezpieczeniowy. Koordynowała działania wprowadzające w Polsce loterię paragonową.

Do momentu objęcia stanowiska sekretarza stanu była członkiem podkomisji stałej ds. monitorowania systemu podatkowego w sejmowej komisji Finansów Publicznych oraz przewodniczącą podkomisji stałej ds. jakości kształcenia i wychowania w komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Od początku swojej publicznej działalności (2006 r.) na swojej stronie internetowej leszczyna.info, prowadzi blog – „Niecodziennik”.

Epilog do tekstu "Co chce zrobić Ryszard Petru?"

Posłowie .Nowoczesnej oburzyli się na moją krytykę pomysłu zastąpienia 500+ ulgą podatkową. Wyjaśnię więc, dlaczego odniosłam się do tego pomysłu krytycznie.

Zgodzimy się chyba wszyscy, mam nadzieję także posłowie .N, że ulga podatkowa, jak sama nazwa wskazuje, może być odliczona od podatku, ewentualnie można ją rozszerzyć na inne daniny publiczne ponoszone przez obywatela na rzecz państwa. Tak właśnie w 2014 roku zrobiła Platforma Obywatelska. Dzięki temu rodziny, które nigdy nie miały szansy na odliczenie pełnej ulgi na dzieci, bo podatki, jakie płaciły były zbyt niskie, mogły wreszcie skorzystać z ulgi w 100%. To był jeden z wielu elementów polityki prorodzinnej prowadzonej przez nasz rząd.



Tym, którzy kontestują tę politykę, należy się odpowiedź na pytanie: czy polityka ta mogła być hojniejsza? W tamtym czasie - nie! Dlaczego? Bo dopiero w 2015 roku (a więc w ostatnim roku naszych rządów) Komisja Europejska zdjęła z Polski tzw. procedurę nadmiernego deficytu, nałożoną na nasz kraj w związku ze światowym kryzysem finansowym i gospodarczym. Czy dzisiaj może być hojniejsza? Tak, pod warunkiem, że nie zniechęca ludzi do pracy. I z tym, mam nadzieję, także wszyscy się zgadzamy, bo przecież to praca, a nie zasiłek, jest wartością i pożądanym sposobem na życie, na trwale budującym zamożność rodzin.

Wróćmy jednak do propozycji .Nowoczesnej. Przywołany przeze mnie w blogu "Co chce zrobić Ryszard Petru?" przykład rodziny z jednym rodzicem uzyskującym dochód minimalny oraz drugim opiekującym się trójką dzieci pokazuje, że wpłacają oni do fiskusa rocznie 393 zł., wprowadzona przez Platformę Obywatelską zasada zwrotu składek na ubezpieczenia społeczne pozwoliła tej rodzinie odzyskać dodatkowo 3 tys. 830 zł.

Z czego zatem .Nowoczesna chce zwrócić tej rodzinie 9 tys. zł? Nawet jeśli dorzucimy składkę zdrowotną odliczaną od podatku, to łączna danina tej rodziny wynosi ponad 5 tys. zł., z czego ponad 4 tys. zł. zwrotu uzyskuje w obecnym stanie prawnym.

Jeśli mamy "coś" do tego dorzucać, to nie mówmy o uldze podatkowej, tylko, np. o programie 100+, zamiast 500+.

No i na koniec, przywołana zasada "złotówka za złotówkę", która była realizacją expose Premier Ewy Kopacz, dotyczy zasiłku rodzinnego, co do zasady wypłacanego rodzinom o niskich dochodach i jest właściwa dla programów socjalnych, a nie demograficznych.

Koledzy z .Nowoczesnej, wierzę, że intencje mieliście dobre, ale dobrymi intencjami...
Trwa ładowanie komentarzy...